Trzeci sparing, trzecia porażka

Łukasz Kaczmarek
Po przegranej 0:3 z Puszczą Niepołomice i 1:2 z GKS Dopiewo, kolejnej, już trzeciej porażki w spotkaniu kontrolnym, doznała Obra 1912. Tym razem, kościaniacy przegrali u siebie z Huraganem Pobiedziska 1:3.
Po przegranej 0:3 z Puszczą Niepołomice i 1:2 z GKS Dopiewo, kolejnej, już trzeciej porażki w spotkaniu kontrolnym, doznała Obra 1912. Tym razem, kościaniacy przegrali u siebie z Huraganem Pobiedziska 1:3.
Po przegranej 0:3 z Puszczą Niepołomice i 1:2 z GKS Dopiewo, kolejnej, już trzeciej porażki w spotkaniu kontrolnym, doznała Obra 1912. Tym razem, kościaniacy przegrali u siebie z Huraganem Pobiedziska 1:3.

Rezultat w żadnym wypadku nie odzwierciedla tego, co oglądaliśmy na boisku. Nasz zespół miał większą inicjatywę, jednak raził nieskutecznością. Rywal natomiast niemalże w stu procentach wykorzystał swoje szanse i wygrał mecz.

Gospodarze ruszyli do ataku niemal od samego początku. W niespełna kwadrans stworzyli sobie trzy dogodne okazje do strzelenia gola. Przy dwóch, przyjezdnych uratował słupek, a następnie, znakomicie interweniował bramkarz. W dalszej fazie, obraz nie uległ zmianie. Obra kontrolowała przebieg wydarzeń i częściej utrzymywała się przy piłce, co zaowocowało bramką jeszcze w pierwszej połowie, a padła ona w dość kuriozalnych okolicznościach.
Golkiper gości, chcąc wybić futbolówkę, niefortunnie nabił nabiegającego gracza miejscowych i do przerwy było 1:0, choć mogło być zdecydowanie więcej.

Drugą odsłonę, lepiej rozpoczęły Pobiedziska. W 55 minucie znalazły sposób na kościańską defensywę, trafiając do po składnej akcji do przysłowiowego "pustaka" i mieliśmy remis 1:1. Podopieczni Krzysztofa Knychały mogli szybko odpowiedzieć, ale w kluczowych momentach, zabrakło dokładności. Bardziej konkretny w swoich poczynaniach był przeciwnik. W samej końcówce przeprowadził dwa zabójcze ataki oskrzydlające zakończone bramkami, dzięki którym odniósł sparingowe zwycięstwo 3:1.

Wynik, jak w każdej potyczce towarzyskiej, był sprawą drugorzędną. Mimo to pokazała, że jest nad czym pracować przed startem rozgrywek IV ligi. Teraz przed Obrą zaledwie dwa dni odpoczynku, bowiem w najbliższą sobotę zmierzą się na swoim terenie z Pogonią Łobżenica.

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie