XXVI Spotkanie Młodych Lednica 2000. Pola Lednickie ponownie wypełniły się młodzieżą!

Paweł Brzeźniak
Paweł Brzeźniak
Udostępnij:
Po przerwie spowodowanej pandemią Pola Lednickie ponownie wypełniły się młodzieżą z różnych zakątków Polski. Nieopodal Gniezna trwa XXVI Spotkanie Młodych Lednica 2000.

W spotkaniu bierze udział młodzież m.in. z: Wrześni, Wągrowca, Lubaczowa, Słupcy, Kielc, Bielsko-Białej, Krzeszowic, Ujścia, Ełku, Miłosławia, Murowanej Gośliny, Lublina, Chodzieży, Pobiedzisk, Długiej Gośliny, Zamościa, Żychlina, Inowrocławia, Kruszwicy, Kłecka, Powidza, Gniezna - łącznie kilka tysięcy młodych wraz z duszpasterzami i siostrami zakonnymi.

Spotkanie na Polach Lednickich rozpoczęło się od modlitwy Anioł Pański w samo południe. Gościem tegorocznego wydarzenia był Jan Mela, znany podróżnik, najmłodszy w historii zdobywca dwóch biegunów, który dokonał tej sztuki jako osoba niepełnosprawna. Jego świadectwo zawsze jest bardzo pokrzepiające dla wszystkich słuchaczy. Efektowne akrobacje przygotowała ORLEN Grupa Akrobacyjna Żelazny. Po Eucharystii uczestnicy zapoznają się z przesłaniem papieża Franciszka i po modlitewnym przygotowaniu, tuż przed północą, przejdą przez Bramę III Tysiąclecia.

XXVI Spotkanie Młodych Lednica 2000. Pola Lednickie ponownie...

- To, że tu jesteście, jest wielką radością, to pierwsze uwielbienie Boga. Nie wiem, z jakiego powodu jedziecie na Pola Lednickie. Wszystko jedno. Ważne, żebyśmy mieli jednego ducha i jedno serce, czyli żebyśmy byli z miłości i dla miłości. Jeżeli dajemy się prowadzić Panu Bogu, to dojdziemy tam, gdzie mamy dojść. Dzisiaj na Polach Lednickich towarzyszy nam święty Paweł. Wspominamy ten moment, kiedy stracił wzrok, gdy spotkał Jezusa, żeby później ten wzrok móc odzyskać i zacząć patrzeć tak, jak Jezus. Nie bójcie się stracić takiego patrzenia na miłość, jakie macie dzisiaj, żeby Pan Jezus mógł wam dać swoje widzenie

- powiedział wyraźnie wzruszony o. Tomasz Nowak, duszpasterz lednicki podczas jutrzni w katedrze gnieźnieńskiej.

Prymas Polski ks. abp Wojciech Polak przyznał, że jest jeszcze bardziej wzruszony od o. Tomasza, bowiem ostatnie ich spotkanie w katedrze miało miejsce trzy lata temu.

- Przez ostatnie dwa lata nas nie było, was nie było i tęskniliśmy za sobą. Przynajmniej ja tęskniłem za wami. Pan Bóg chce dzisiaj z nami uczynić wielkie rzeczy i chcemy mu w tym zaufać. Lednica zaczęła się 25 lat temu w ten sposób, że młodzież stała na Lednicy, a do tego męczennika, św. Wojciecha, który zaufał Panu Bogu, przylatywał papież Jan Paweł II. Jak mówił o. Jan Góra, stojąc z młodzieżą na Lednicy: "Patrzcie, patrzcie! Już leci, już się zbliża do nas!", a papież poleciał dalej do Gniezna. Wtedy ojciec Jan skrzyknął młodzież i przyszedł z nią do Gniezna, żeby uczyć się ufności od świętego Wojciecha. Tak, jak tutaj jesteśmy, to większość z nas ma mniej niż 25 lat, nieprawdaż? Ale to oznacza, że jest nowy czas, nowi ludzie. To z naszej drogi, z naszego wędrowania na krańce świata inni będą odczytywać kim Jezus jest dla nas. Drugorzędne okażą się sposoby i środki, których w waszym ewangelizacyjnym dziele użyjecie, a najważniejsza okaże się droga świętości, świadectwo życia, odbite od was Jego światło, które będzie pociągało i fascynowało innych. Wówczas, gdy w pewnym momencie obejrzycie się za siebie, zobaczycie, że nie idziecie już sami, ale idą za wami inni. A ostatecznie przecież nie za wami, ale za Chrystusem

- Bardzo cieszę się, że mogłam tutaj wrócić. Po raz pierwszy byłam sama, dzisiaj jestem z moją przyjaciółką, którą namówiłam do przyjazdu. Myślę, że każdy powinien przeżyć to doświadczenie, bo spotkanie na Polach Lednickich jest czymś niezwykłym. To miejsce jest magiczne. Czuć obecność ojca Jana Góry czy papieża Jana Pawła II, warto przeżyć to chociaż raz

- przyznaje w rozmowie z nami Michalina z Poznania, jedna z uczestniczek spotkania.

Tomek jest z Gniezna i podkreśla, że w przeżywaniu tego, co się tutaj dzieje, pomaga świadomość historycznego i religijnego znaczenia tych miejsc.

- Blisko jest Ostrów Lednicki, prawdopodobne miejsce chrztu Mieszka. Dalej Gniezno, miejsce pierwszej koronacji i początek państwowości. Nagromadzenie dobrej energii jest tutaj tak duże, że nie da się tego nie odczuwać. Poza tym, tak pięknie czuje się tę wspólnotę, wszystko jest tak żywe i piękne, nie zawsze można to poczuć podczas mszy w kościele

- dodaje.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Jak żołnierz dawca ratuje ludzkie życie

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie