Wielkanoc: Pogańskie źródła wielkanocnych zwyczajów

Artykuł sponsorowany
Nasi słowiańscy przodkowie obchodzili  święto Jaryły - boga płodności i zwiastuna wiosny
Nasi słowiańscy przodkowie obchodzili święto Jaryły - boga płodności i zwiastuna wiosny Archiwum
Udostępnij:
Wielkanoc, najważniejsze chrześcijańskie święto, obchodzone na pamiątkę zmartwychwstania Chrystusa, wywodzi się, jak większość religijnych świąt, ze zwyczajów pogańskich. Już sama nazwa jest pogańskiego pochodzenia.

Wielkanoc, czyli święto przesilenia, wiosny i płodności

Wielkanoc, czyli Wielką Noc, nazywano kiedyś świętem nowego życia, które było związane z przesileniem wiosennym i świętowaniem nadejścia nowego cyklu rocznego. To święto Wielkiej Nocy, święto bogini Ostary (Eastry), wdzięczności Matce Naturze za jej dary. Do dzisiaj Anglosasi nazywają Wielką Noc "Easter", właśnie od imienia bogini.

Nasi słowiańscy przodkowie z kolei obchodzili w tym czasie święto Jaryły - boga płodności i zwiastuna wiosny. Wielkanoc nazywana jest również Paschą. Ta nazwa pochodzi wprost od żydowskiego święta, upamiętniającego ocalenie narodu wybranego od egipskiej niewoli. Na Bliskim Wschodzie Paschę obchodzono jednak jeszcze wcześniej - wiele wieków przed naszą erą nazywane tak było święto związane ze strzyżeniem owiec.

Dlaczego Wielkanoc jest „ruchoma”?

Ewangelie wprowadzają nieco zamieszania w umiejscowieniu wydarzeń Wielkiego Tygodnia w czasie. Św. Mateusz pisze, że Ostatnia Wieczerza odbyła się w pierwszy dzień Paschy, a Św. Jan, że wtedy ukrzyżowano Chrystusa. Kościół przyjął wersję Św. Jana - uznano, że Ostatnia Wieczerza była Paschą, ale przygotowaną wcześniej, by zdążyć przed ukrzyżowaniem.

Na dodatek Wielkanoc jest „ruchoma” właśnie dlatego, by... nigdy nie zbiegła się z żydowskim świętem. Na soborze nicejskim w 325 roku ustanowiono, że chrześcijańska Pascha będzie obchodzona w pierwszą niedzielę po pierwszej pełni księżyca, podczas gdy żydowskie święto obchodzone jest w pełnię księżyca, 14 dnia miesiąca Nissan.

Pierwsi chrześcijanie jednak nie obchodzili Wielkanocy. „Ani w Nowym Testamencie, ani w pismach Ojców apostolskich nie ma żadnej wzmianki o obchodzeniu Wielkanocy. Pogląd, że jakiś okres miałby być szczególnie święty, był obcy pierwszym chrześcijanom” - napisano w Encyklopedii Britannica.

Starożytne pisanki

Malowanie jaj to prastary zwyczaj, znacznie starszy niż chrześcijaństwo. Prawdopodobnie ma swoje korzenie w starożytnej Mezopotamii. Pierwsze odkryte pisanki pochodzą sprzed 4-5 tysięcy lat. Jajo było symbolem odrodzenia, pomyślności i zwycięstwa dobra nad złem od tysięcy lat. Zwyczaj malowania jajek znany był też w czasach rzymskich, przed narodzeniem Chrystusa. Wspomina o nim między innymi Owidiusz. Jaja malowano również w Egipcie, Persji i Chinach.

Najstarsze pisanki na ziemiach polskich - z X wieku - odnaleziono podczas wykopalisk archeologicznych na opolskiej wyspie Ostrówek, gdzie odkryto pozostałości grodu piastowskiego. Nie są to jaja ptasiego pochodzenia, lecz stworzone ludzkimi rękami z gliny i wapienia. Część z nich ozdobiona jest metodą batikową, czyli przy pomocy wosku – dokładnie tak, jak współczesne pisanki. W kulturze słowiańskiej jajo związane było z kultem boga słońca. Było także amuletem przeciw złym czarom.

Początkowo kościół nawet zabraniał jedzenia jaj w czasie Wielkiej Nocy. Zakaz zniesiono w XII wieku. Koniecznie przed zjedzeniem jaj trzeba było odmówić specjalną modlitwę.

Śmigus-dyngus, czyli oblewanka

Pogańskim przodkom zawdzięczamy też Lany Poniedziałek. Polewanie wodą łączone było z symbolicznym budzeniem się przyrody do życia i odnawialnej zdolności ziemi do rodzenia. Do dziś zwyczaj kropienia wodą święconą pól w poniedziałkowy ranek przez gospodarzy jest spotykany we wsiach na południu Polski.

Śmigus-dyngus pierwotnie były dwoma zwyczajami, które zlały się w jedno. Dyngus po słowiańsku nazywał się "włóczebny". Wywodzi się go od wiosennego zwyczaju składania wzajemnych wizyt u znajomych i rodziny. Można było wtedy także liczyć na poczęstunek i zaopatrzenie w żywność na drogę. "Dyngus" wywodzi się od niemieckiego słowa "dingen", co oznacza "wykupywać się".

Śmigus z kolei oznaczał symboliczne bicie witkami wierzby lub palmami po nogach i wzajemne polewanie się wodą. Miało to symbolizować wiosenne oczyszczenie z brudu i różnych zdrowotnych dolegliwości, a w późniejszym okresie z grzechu. Oblewane były osoby, które nie wykupiły się podarkami. Dzień tez nazywano "dniem św. Lejka", "oblewanką" i "polewanką".

Wielkanocne symbole, czyli baranek i zajączek

A co z zającem i barankiem, które goszczą w naszych świątecznych koszyczkach? Także one mają pogańskie korzenie. Zając jest starym symbolem płodności, miłości i dążenia do rozmnażania się - tak uważali m.in. starożytni Grecy. Z kolei w egipskiej mitologii Izyda – bogini miłości i ogniska domowego – przyczyniła się do zmartwychwstania swojego męża Ozyrysa, który wcielił się w postać zająca. Od tej chwili zając symbolizował zmartwychwstanie.

Chrześcijanie, czerpiąc inspirację ze starotestamentowego psalmu, nadali zającowi zupełnie inne znaczenie. Dla nich stał się symbolem grzesznika szukającego schronienia na skale - Chrystusie. Stąd w pierwszych wiekach chrześcijaństwa rzeźby i ozdoby z wizerunkiem zajączka jedzącego winorośl.

Zwyczaj obdarowywania najmłodszych upominkami przynoszonymi przez zajączka liczy sobie niewiele ponad 100 lat. Przywędrował do nas z Niemiec, na początku XX wieku. Najpierw zadomowił się na Śląsku i Pomorzu.

Koszyczkowego baranka, symbol Jezusa Chrystusa, nazywamy anguskiem. Baranek symbolizuje ofiarę Jezusa na krzyżu, którą złożył dla odkupienia ludzkości. Wszyscy są odkupieni przez krew Chrystusa, przelaną na krzyżu na podobieństwo krwi baranka, którą oznaczano w noc paschalną drzwi Izraelitów w Egipcie.

Od zarania dziejów baranka składano w ofierze bogom, wraz z innymi zwierzętami ras hodowlanych. Łączy je to, że są niewinne, bezbronne i mają przeważnie biały kolor - uważany za ulubiony przez bogów.

Dlaczego tyle pogańskich zwyczajów przetrwało do dzisiaj? Wyjaśnienie jest proste – Kościołowi łatwiej było nadać im chrześcijańskie znaczenie, niż zakazać. To dlatego, choć ich praktykowanie jest wciąż żywe, nie oznacza kultywowania pogaństwa. Warto jednak pamiętać, że zawdzięczamy je przodkom starszym niż nasza religia.

Dodaj ogłoszenie