Maciej Kowalczyk: Sport to zdrowie, leczy duszę i ciało

Piotr Ślęzak
Piotr Ślęzak
Maciej Kowalczyk z Kąkolewic jest świadomy zagrożenia, ale przy zachowaniu zasad epidemiologicznych trenuje biegi.

Maciej Kowalczyk z Kąkolewic jest świadomy zagrożenia, ale przy zachowaniu zasad epidemiologicznych trenuje biegi.

Maciej Kowalczyk: Biegam od prawie 5 lat od dziecka interesowałem się sportem. Grałem w piłkę nożną, każdy sport mnie interesował. Mimo problemów z kolanami biegam i żyję w trzeźwości kilka lat, bieganie to jest moja odskocznia. gdzie jestem tylko ja i myśli podczas biegu taka terapia. Biegam w szczególności o świcie 4 - 4.30 rano w tych godzina gdzie większość społeczeństwa śpi. Uwielbiam taką ciszę aczkolwiek wybiec z Kąkolewic o tej porze to wielki stres bo dziki przecinają drogę, ale się nie poddaję i robię to mimo wszystko. Jeżeli chodzi o zawody to nigdy nie zapisuję się z wyprzedzeniem kilku miesięcznym tylko chwilę przed zawodami bo nigdy nie planuję na zapas żyję z dnia na dzień..Przez bieganie poznałem wiele fajnych ludzi- biegaczy bo to jest fajne. Najbardziej spodobało mi się bieganie z dala od siebie, gdzie nikogo nie znam. Najdluższy dystans który wybiegałem to 45,3 km. na swoje 39 urodziny, które niedawno obchodziłem. Chwilowo nigdzie nie startuję przez sytuację w naszym kraju, ale trenuję i zachowuję czujność. W chwili obecnej mam sponsora biegowego bardzo bliskiego kolegę Mirosława Piekarka, który prowadzi firmę transportowa. Oprócz tego codziennie kiedy wstaję wykonuję różne ćwiczenia i się mobilizuje kocham to bieganie i będę biegał póki zdrowie mi pozwoli.
Mój ojciec Wiesław już emeryt pochodzi z Warszawy i w 1962 roku zdobył tytuł wicemistrza Warszawy w boksie.

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Dodaj ogłoszenie