Irena Kuczyńska przekazuje Gazetę Pleszewską w dobre ręce

Redakcja
Irena Kuczyńska odchodzi z Gazety Pleszewskiej'' Robert Czajczyński
Dziękuje Czytelnikom za to, że tak chętnie przez 26 lat sięgali i nadal sięgają po ,,Gazetę Pleszewską’’. Teraz ja będę jedną z Was i co piątek będę kupować ,,Pleszewską’’[/i]

Z Ireną Kuczyńską rozmawia Zuzanna Musielak - Rybak
Zuzanna Musielak - Rybak
W jakiej formie mam prowadzić ten ostatni wywiad. Czy mam się zwracać ,,per pani’’, czy po prostu Irena, tak jak mi to zaproponowałaś kiedy wyszłam za mąż?

Irena Kuczyńska
Oczywiście, że po imieniu. I będę dla Ciebie już zawsze Ireną.
Czy pamiętasz Ireno, jak i kiedy zaczęła się Twoja przygoda z ,,Gazetą Pleszewską’’?[/i]
- Oczywiście. Tego się nie zapomina. W końcu to moje czwarte dziecko (ha,ha,ha). We wrześniu 1990 roku, kiedy już nie było w Polsce cenzury i jak grzyby po deszczu wyrastały wokół gazety, zostałam zaproszona przez kolegów z Komitetu Obywatelskiego ,,Solidarność’’ do współtworzenia pleszewskiego wydawnictwa. I ruszyła machina robiona przez grupę pasjonatów. Nawiązaliśmy do ,,Gazety Pleszewskiej’’ z lat 30. XX wieku. Najpierw robiliśmy miesięcznik, który po czterech latach przekształcił się w tygodnik.
Przez jakiś czas nie było Cię w ,,Gazecie Pleszewskiej’’...
- Rzeczywiście. W 1994 roku powstała spółka, bo Komitety Obywatelskie nie mogły prowadzić działalności gospodarczej. Większość udziałów w spółce mieli Tomasz Kuberka i Kryspin Kuberka. Wtedy moje drogi z ,,Gazetą Pleszewską’’ się rozeszły. Pojawiły się inne propozycje współpracy m.in. z Radiem Centrum w Kaliszu, z dziennikiem łódzkim ,,Wiadomości Dnia’’ z ,,Ziemią Kaliską’’, gdzie przez cztery lata redagowałam pleszewską mutację pt. ,,Ziemia Pleszewska’’. To były lata doświadczeń i uczenia się zawodu od profesjonalistów.
Jak to się stało, że wróciłaś do ,,Gazety Pleszewskiej’’?
- W 2000 roku ,,Gazeta Pleszewska’’ została sprzedana ,,Gazecie Poznańskiej’’ i właśnie mi zaproponowano prowadzenie tygodnika. Potem ,,Gazeta Poznańska’’ połączyła się z ,,Głosem Wielkopolskim’’ a teraz i ,,Głos’’ i ,,Pleszewska’’ są w Grupie Polska Press.
Czy ,,Gazeta Pleszewska’’ miała konkurencję?
- Na początku nie. Po czterech latach pojawił się ,,Tygodnik Pleszewski’’, potem kolejno ,,Życie Pleszewa’’, ,,Fakty Pleszewskie’’, ,,Kurier Pleszewski’’. Jeden tygodnik funkcjonuje nadal i dobrze, bo konkurencja jest potrzebna. Działa mobilizująco.
Takie kroki milowe w ciągu tych 26 lat?
Początek to czasy długopisu, kartki papieru i maszyny do pisania. Potem pojawił się komputer, na którym się przepisywało teksty, łamał strony i składał gazetę wynajęty informatyk. Potem składaliśmy gazetę sami i wysyłaliśmy strony do drukarni. Kolejnym krokiem milowym był na pewno internet, który ułatwił tworzenie tygodnika ale też stał się konkurencyjny dla gazety papierowej. Trzeba, jak wiesz, robić jedno i drugie. Najważniejszy jest jednak człowiek, czyli dziennikarz, który szuka dobrych tematów. Bo dobry temat sprzedaje gazetę.
Jakie wydarzenia czy sytuacje związane z ,,Gazetą Pleszewską’ szczególnie zapadły Ci w pamięci?
Na pewno pierwsze spotkania zespołu redakcyjnego w sali Domu Kultury, gdzie we wrześniu 1990 roku powstawała gazeta. Do dziś przechowuję karteczki wyrwane z zeszytu w kratkę z rozpisanymi tematami i miejscami na stronach pierwszego numeru.
Wydarzeniem były na pewno dwa numery specjalne związane z Hanną Suchocką. Jeden wydany z okazji jej nominacji na premiera RP, drugi z okazji wizyty w Pleszewie w kwietniu 1994 roku. Z najnowszych wydarzeń na pewno zachowam w pamięci Jubileuszowy Rajd ,,25 km na 25 - lecie ,,Gazety Pleszewskiej’’. Impreza przerosła moje oczekiwania. Ponad 200 uczestników, nagrody, zaangażowanie tylu partnerów. Tego się nie da zapomnieć. Z przyjemnością będę wspominać udział w sesjach, spotkaniach, dożynkach, wigiliach, akademiach, konkursach, seminariach, koncertach, wykładach, gdzie ,,Gazeta Pleszewska’’ była z atencją witana.

A ludzie? Przecież współpracowałaś w ,,Gazecie Pleszewskiej’’ z wieloma osobami?
Trudno policzyć a zwłaszcza wymienić z imienia i nazwiska wszystkich, którzy w ciągu 26 lat przewinęli się przez ,,Gazetę Pleszewską’’. Nie wymienię i nie policzę bohaterów artykułów. Nie policzę i nie chcę wymieniać nazwisk wszystkich, którzy razem ze mną ,,Gazetę Pleszewską’’ tworzyli, bo mogłabym kogoś skrzywdzić, pomijając jego nazwisko.
Każdy zostawił tam cząstkę siebie. Można każdego odnaleźć albo w redakcyjnych stopkach albo w podpisach pod artykułami. Zszywki ,,Gazety Pleszewskiej’’ (wszystkie) przechowuje Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy Pleszew.

Czy łatwo było godzić pracę dziennikarza, matki, redaktora prowadzącego najpierw miesięcznik, potem tygodnik, z pracą nauczycielki w liceum ogólnokształcącym?
Oczywiście, że nie. Ale jak się ma 40 lat, to się podejmuje wyzwania. W latach 90. było w nas tyle entuzjazmu, tyle ciekawości świata, że człowiek angażował się w tworzenie nowej rzeczywistości, jaka po zmianie ustroju w Polsce nastąpiła. Na pierwszym miejscu u mnie zawsze były dzieci, na drugim praca w szkole, dopiero na trzecim gazeta jako hobby. W czasach ,,przedinternetowych’’ praca w gazecie nie była aż tak absorbująca, zwłaszcza jeśli w szkole miało się tylko etat. W roku 2002, kiedy w liceum zabrakło pracy dla rusycysty, mogłam odejść ze szkoły i zająć się tylko gazetą. Dzieci były już duże i mnie tak bardzo nie potrzebowały.
Pięć lat temu przyjmowałaś mnie na staż. Teraz odchodzisz. Czy nie jest Ci żal?
Pewnie trochę tak. Ale w sumie przepracowałam prawie 45 lat, czas odejść. Pozostawiam ,,Gazetę Pleszewską’’ w dobrych rękach. Masz zgraną ekipę, dasz radę! Będę trzymać kciuki.
Jakie masz plany, bo znając Twoją aktywność, nie wyobrażam sobie, że będziesz siedzieć bezczynnie w domu?
- Zamierzam wreszcie skupić się na tworzeniu swojego bloga jako kontynuacji marki ,,Irena Kuczyńska’’. Będzie to mój punkt widzenia na to, co się wokół dzieje. Już teraz zapraszam na blog irenakuczynska.pl. Nadal będzie mnie można codziennie słyszeć w Radiu Centrum. Korzystając z okazji chcę podziękować wszystkim, którzy ze mną współpracowali przy tworzeniu marki ,,Gazety Pleszewskiej’’ przez te wszystkie lata. Dziękuje Czytelnikom za to, że tak chętnie sięgali i nadal sięgają po ,,Gazetę Pleszewską’’. Teraz ja będę jedną z Was i co piątek będę kupować ,,Pleszewską’’

Rozmawiała Zuzanna Musielak - Rybak

Aby dużo zarabiać trzeba być...Zobacz listę zawodów

Wideo

Dodaj ogłoszenie