Tir z cysterną, który utknął przy wiadukcie kolejowym, blokuje ruch na ul. Kobylińskiej stanowiącej część drogi krajowej nr 36 Krotoszyn--Rawicz. Ruch odbywa się wahadłowo, przez co w tej okolicy tworzą się duże korki. Utrudnienia potrwają jeszcze wiele godzin, ponieważ ciężarówka ma uszkodzony przód i zalany silnik. Na miejsce zmierza ciężki holownik pomocy drogowej oraz zastępcza cysterna koncernu PKN Orlen.

Jak nam powiedział mł. asp. Piotr Szczepaniak, na miejsce zmierza ciężki holownik pomocy drogowej, którego na miejsce wezwała policja: – Cysterna utknęła w wodzie, a po zalaniu silnika nie była w stanie jechać dalej. Utrudnienia potrwają z pewnością wiele godzin.
Z relacji kierowcy cysterny, który jechał z zapasem paliwa z rafinerii w Płocku do Leszna, ok. godz. 7:15, tuż po nawałnicy, która przeszła nad Krotoszynem, wjechał on w wielką kałużę, która jak zwykle utworzyła się pod wiaduktem. W chwili mozolnego pokonywania przeszkody został on obryzgany wielkim i silnym strumieniem wody wydobywającej się spod kół innej ciężarówki, co spowodowało oderwanie się osłony silnika od strony kierowcy i tym samym jego zalanie. Po przejechaniu kilku metrów pojazd zatrzymał się, nie mogąc kontynuować jazdy.
Kierowca cysterny jest przekonany o braku swojej winy. – Jeżeli policja wzywa holownik, to bardzo dobrze. Ja nikogo takiego nie wzywałem. Zapewne za jakiś czas dotrze tutaj inna cysterna PKN Orlen i wtedy przepompujemy paliwo. Dzisiaj do Leszna nie dojadę – mówił zrezygnowany kierowca pochodzący z Pomorza.

+++



Komunikacja

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!