Piłkarze Polonii Leszno robią swoje i nie chcą się ścigać z żużlowcami

Tomasz SikorskiZaktualizowano 
Polonia Leszno w tym sezonie umiejętnie łaczy występy w IV lidze i Pucharze Polski Tomasz Sikorski
Piłkarze IV-ligowej Polonii 1912 Leszno nie mieli większych problemów z dotarciem do strefowego półfinału regionalnego Pucharu Polski.

W ćwierćfinale tych rozgrywek leszczynianie pokonali na wyjeździe 6:1 PKS Racot. Ich wygrana nie jest żadną niespodzianką, ponieważ rywale na co dzień występują w lidze międzyokręgowej. Można zatem powiedzieć, że faworyt wywiązał się ze swojej roli. – Jechaliśmy tam wygrać, a że udało się to zrobić w dość efektownym stylu, to tylko możemy zapisać sobie na plus – mówi trener Jędrzej Kędziora. On w tym spotkaniu nie bał się postawić na młodzież. Swoją szansę otrzymał nawet jeden z 15-latków. – Mamy szeroką kadrę i sporo zdolnej młodzieży. I każdy musi grać – tłumaczy szkoleniowiec.

Wcale to jednak nie znaczy, że Polonia w Pucharze Polski ogrywa rezerwy. – Staramy się, by nasz zespół stanowił połączenie rutyny z młodością – zapewnia Jędrzej Kędziora, który przez wiele lat był bramkarzem Zagłębia Lubin i ma na koncie ponad 70. występów w ekstraklasie. Jego podopieczni z Leszna obecnie zajmują siódme, spokojne miejsce w grupie wielkopolskiej IV ligi. – Konsekwentnie realizujemy swoje cele. Dysponujemy składem, który pozwala nam rywalizować na dwóch frontach. Na treningach regularnie mam po 18 zawodników. Do tego dochodzi młodzież – mówi szkoleniowiec.

Mając takie zaplecze Polonia nie musi się posiłkować zawodnikami z zewnątrz. – Gramy praktycznie samymi wychowankami. Jeśli ktoś odchodzi, to od razu na jego miejsce wchodzi następny. Mamy młodziutki zespół, który ma zdobywać doświadczenie i się ogrywać. Oczywiście w klubie wszyscy marzą o tym, aby w pewnym momencie powalczyć o III ligę. I być może wkrótce te marzenia uda się zrealizować – twierdzi Jędrzej Kędziora. Póki co leszczynianie chcą poważniej zaistnieć w regionalnym Pucharze Polski. – Zależy nam na tym, aby zajść w tych rozgrywkach jak najdalej i pokazać się z jak najlepszej strony – zapewnia trener.

W półfinale okręgu leszczyńskiego jego zespół zmierzy się z Obrą Kościan. – Na tym etapie rozgrywek nie ma już co oglądaćsię na rywala. Trzeba po prostu grać o zwycięstwo – dodaje. Dobry wynik Polonii w Pucharze Polski na pewno byłby zauważony przez kibiców. A o tych w Lesznie trzeba walczyć z koszykarzami i przede wszystkim żużlowcami. Ci drudzy są w Lesznie niemal bogami, bo też seryjnie zdobywają mistrzostwo Polski. – My z nikim nie zamierzamy rywalizować. W klubie zebrała się fajna grupa ludzi, z otwartymi głowami, która chce coś zrobić. To nie jest tak, że tylko chodzimy do miasta i o coś prosimy. Staramy się być aktywni, mamy swoje pomysły – mówi Jędrzej Kędziora.

Jednym z takich pomysłów było przystąpienie do Partnerskich Klubów Biznesu. To ogólnopolski projekt, z którym współpracują tak uznane, piłkarskie firmy jak Wisła Kraków, Zagłębie Lubin, Korona Kielce czy też zmierzający do ekstraklasy Raków Częstochowa. – Za nami już pierwsze śniadanie i kolacja biznesowa. Liczymy, że to przyniesie wymierne efekty i korzyści – mówi Jędrzej Kędziora. Coraz lepsze efekty już teraz przynosi natomiast szkolenie w leszczyńskim klubie. Juniorzy Polonii z rocznika 2000/01 i młodsi z powodzeniem radzą sobie w rozgrywkach makroregionalnych, a w poprzednim sezonie mogli nawet powalczyć o awans do Centralnej ligi Juniorów.

- Nasi zawodnicy grający w zespołach młodzieżowych rywalizują ze znacznie mocniejszymi ekipami i na pewno nie odstają od rywali – uważa Jędrzej Kędziora. Wygląda więc na to, że Polonia z każdym kolejnym sezonem będzie coraz więcej znaczyć na mapie wielkopolskiego futbolu. I dobrze, bo to jeden z najstarszych klubów w regionie. Jak sama nazwa wskazuje, został on powołany do życia w 1912 roku, a więc jeszcze pod zaborami. Spektakularnych sukcesów piłkarze z Leszna wprawdzie nigdy nie osiągnęli, ale warto pamiętać, że w 1954 roku dotarli do 1/8 finału Pucharu Polski. Powtórzyć taki wynik będzie niezmiernie trudno, ale przecież w sporcie wszystko jest możliwe…

POLECAMY:

Wideo

polecane: Flesz: Czy grozi nam katastrofa klimatyczna?

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3