Patriotycznie Zakręceni: Zwycięstwa nad "Wielkim Bratem" i walka o honor ojczyzny

Trwa nasza akcja "Patriotycznie Zakręceni". Niepodległa Polska przez 95 lat miała wielu bohaterów w świecie sportu. Nie sposób byłoby wymienić wszystkich, więc nasz wybór jest całkowicie subiektywny.

Andrzej Gołota
Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij

Andrzej Gołota nazywany był "ostatnią nadzieją białych". Kibicowała mu cała Polska (© archiwum Polskapresse)

O wielu wspaniałych sukcesach dziś się nie pamięta. Niekiedy dlatego, że sportowcy osiągali je w mało popularnych dyscyplinach sportowych, czasem decydowały względy pozasportowe, część z nich zatarł czas. Poza tym kiedyś pojęcie sportu miało bardziej romantyczne konotacje. Najważniejszy był udział w zawodach, honor, zwycięstwo. Teraz o wielu kwestiach decydują pieniądze, a bohaterem może zostać nawet sportowiec, który wcale nie jest najlepszy w swojej dziedzinie (np. Andrzej Gołota, Robert Kubica). Co ciekawe Gołota nie został nigdy mistrzem świata, co więcej raczej efektownie przegrywał walki. A jednak zawładnął wyobraźnią polskich kibiców. Na czele z ówczesnym prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim, dzięki którego wstawiennictwu przebywający w USA bokser otrzymał list żelazny, by mógł w Polsce ostatecznie rozwiązać swoje ,, kłopoty z wymiarem sprawiedliwości". Jego niejasna przeszłość nie przeszkadzała także artystom. Przykładem choćby utwór Kazika ,, Andzrej Gołota", chwalący hart ducha polskiego sportowca.

Patriotycznie Zakręceni - czytaj więcej

Zapomniani medaliści
Tymczasem kilkadziesiąt lat wcześniej by stać się bohaterem, nie wystarczyło zdobywać medale. Należało być także wzorem cnót, wykazywać się postawą godną naśladowania. Cofnijmy się prawie o wiek. Na igrzyskach olimpijskich pod biało czerwoną flagą polscy sportowcy zadebiutowali w 1924 roku w Paryżu. Niewielu pamięta zapewne o tym, że p
∨ Czytaj dalej

ierwsze medale dla nas zdobyli kolarze torowi: Józef Lange, Tomasz Stankiewicz, Franciszek Szymczyk oraz Jan Łazarski w wyścigu drużynowym na 4000 metrów. O wiele większą sławą w annałach sportu zapisał się Janusz Kusociński, mistrz olimpijski w biegu na 10 000 metrów z Los Angeles z 1932 roku, gdzie po niesamowitym, opisywanym nawet literacko biegu, pokonał faworyzowanych Finów.

Stankiewicz i Kusociński zostali rozstrzelani w tej samej egzekucji w 1940 roku w Palmirach. Przez lata lekceważono wielki wyczyn Ernesta Wilimowskiego, piłkarza, który potrafił w 1938 roku na mistrzostwach świata strzelić wielkiej Brazylii cztery bramki. Nasi gracze podczas trzech ostatnich występów na mistrzostwach świata i Europy w dziewięciu meczach strzelili ledwie pięć goli.

Nikt nie uciekał
Za czasów komunizmu bohaterami stawali się między innymi sportowcy odnoszący triumfy w starciach z ZSRR. W 1957 roku na ustach całej Polski był Gerard Cieślik ( niedawno zmarły przyp. aut.), który strzelił dwie bramki w zwycięskim meczu z wielkim bratem zakończonym wynikiem 2:1. Po 19 latach, podczas mistrzostw świata hokeiści na lodzie pokonali ZSRR 6:4, choć wcześniej dostawali z tym teamem tęgie lania. To nieważne, że czempionat zakończył się dla nas spadkiem z najwyższej klasy rozgrywkowej - ludzie mówili o tej jednej wygranej.

W tym samy roku świętowano mistrzostwo olimpijskie w siatkówce po triumfie w finale nad ZSRR 3:2. Cztery lata później widzowie na stadionie w Moskwie widzieli "gest Kozakiewicza", czyli przekazanie swoich uczuć wobec wrogiej publiczności przez naszego mistrza olimpijskiego w skoku o tyczce Władysława Kozakiewicza.

Czytaj także: Patriotycznie Zakręceni: Shine nie promuje golizny. Woli patriotyzm

Królowa sportu dostarczała nam zresztą wielu niesamowitych wrażeń, choćby za sprawą Ireny Kirszenstein-Szewińskiej - siedmiokrotnej medalistki olimpijskiej, czy Roberta Korzeniowskiego, który dzięki czterem złotym krążkom uświadomił Polakom, że można również chodzić na czas. Starsi kibice pamiętają grady medali, jakich dostarczali nam bokserzy z nieodżałowanym Jerzym Kulejem na czele, czy sztangiści. Wtedy nikt nie śmiał uciekać z ringu niczym wspomniany Andrzej Gołota.

Kilka sekund
Oczywiście każda osoba interesująca się sportem pamięta datę 17 października 1973 roku. Mimo że później zdobyliśmy dwa razy trzecie miejsce na mistrzostwach świata, a wcześniej mistrzostwo olimpijskie, to właśnie szczęśliwie osiągnięte 1:1 z Anglią na Wembley przeszło do legendy, a nazwisko strzelca bramki Domarskiego znają nawet młodzi adepci piłkarstwa. Choć jako bohatera tych czasów przywołuje się najczęściej nie piłkarza, a trenera - Kazimierza Górskiego.

Zaledwie kilka sekund wystarczyło, by w 1972 roku na ustach całej Polski był Wojciech Fortuna i to dzięki jednemu skokowi (drugi zepsuł totalnie), zostając na długie lata jedynym polskim mistrzem olimpijskim w sportach zimowych. Jego wyczyn dopiero pobiła Justyna Kowalczyk, ale z racji na liczbę zdobytych trofeów, osiągnięcia niesamowitej biegaczki przyjmowane są niczym normalność, a to bez wątpienia najwybitniejsza przedstawicielka sportów zimowych w naszej historii. A co do lat mocno przeszłych, dziś niewielu pamięta, kto zdobył pierwszy medal w zimowych zmaganiach. Zatem przypominamy: Franciszek Groń-Gąsienica w kombinacji norweskiej - brąz, a działo się to w 1956 roku we włoskiej Cortinie d'Ampezzo.

Dzisiejsi herosi
Nie można nie wspomnieć o bohaterach dzisiejszych czasów. Przez lata za herosa uchodził Adam Małysz: zarówno dzięki sportowym sukcesom jak i niesamowicie skromnej osobowości. Teraz próbuje sił w rajdach terenowych i być może nie powiedział ostatniego słowa na niwie sportowej. Idolem młodzieży jest Robert Lewandowski, który strzelił cztery bramki Realowi Madryt w półfinale Ligi Mistrzów i ma perspektywę gry drużynie z absolutnego topu.

Mimo że nigdy nie odniosła zwycięstwa w turnieju Wielkiego Szlema, pamiętajmy - Agnieszka Radwańska to najwybitniejsza przedstawicielka polskiego tenisa wszechczasów. Dodajmy jeszcze wspomnianą już Justynę Kowalczyk i może jeszcze mistrza pchania kulą Tomasza Majewskiego.

Kto następny? Nasi sportowcy coraz rzadziej stają na olimpijskim podium. Tak więc przyszłość należy... do nas, rodziców. Wychowajmy tak swoje pociechy, by za kilkadziesiąt lat inny dziennikarz piszący podobny tekst mógł dodać choćby kilka nowych nazwisk...

Skomentuj:

Patriotycznie Zakręceni: Zwycięstwa nad "Wielkim Bratem" i walka o honor ojczyzny



Komentarze (15)

avatar
avatar
łukasz (gość)

Chcesz wiedzieć gdzie są twoi znajomi, partner, dziecko?
Dzięki temu programowi dowiedziałem się że mój szef jeździ do klubu "ze striptizem" i używa sb do woli!
Wystarczy znac numer szukanej osoby. Polecam Łukasz.

http://elokalizacja.com.pl/qfhq

avatar
łukasz (gość)

Chcesz wiedzieć gdzie są twoi znajomi, partner, dziecko?
Dzięki temu programowi dowiedziałem się że mój szef jeździ do klubu "ze striptizem" i używa sb do woli!
Wystarczy znac numer szukanej osoby. Polecam Łukasz.

Link: www.skroc.pl/6991

avatar
czł Solidarności (gość)

O prawdziwym pariotyzmie najtrafniej napisal autor ponizszego wpisu na radomsko.naszemiasto.pl

"Węgry pokazują drogę, idźmy za Węgrami!”. Węgry pod rządami Viktora Orbána stały się bowiem wspaniałym wzorem obrony narodowej suwerenności i narodowych interesów, konsekwentnej manifestacji gorącego patriotyzmu i dumy narodowej, nieustępowania naciskom wielkich państw z UE. Opodatkowały koncerny i banki zagraniczne, zagraniczne supermarkety, zakazały budowy nowych supermarketów o powierzchni większej niż 300 m2, zapowiedziały: „ani metr ziemi węgierskiej w obce ręce!”. Równocześnie zaś niezwykle stanowczo bronią interesów węgierskich przedsiębiorców, rolników i kupiectwa, prowadzą wielostronną politykę prorodzinną, maksymalnie wspierają kilkumilionową rzeszę Węgrów poza granicami kraju. Uchwalona pod rządami Fideszu nowa konstytucja węgierska jest najbardziej patriotyczną i chrześcijańską konstytucją w całej Europie. Mały naród węgierski stanowczo broni swoich praw wbrew naciskom możnych Europy.

avatar
pol (gość)

W III RP Tuska Pawlaka Millera Palikota Kwasniewskiego nie patriotyzm a tylko mamona sie liczy, tak pisał sklave • 29.04.13,

Złodzieje, krętacze budują pałace
Uczciwość w kompleksy wpędzona
I toczy się świat, przybywa nam lat
A mądrość pacierzem uśpiona

U steru drużyna - wnuczęta Lenina
Do żłobu z wyboru wpuszczona
Lokajom komuny, dziś pieści kałduny
Rodakom kaszanka sądzona

Teraz mamona tuli swe dzieci do łona
Zwłaszcza gdy przeszłość czerwona
Za oknem kap, kap - deszczowy znów świat
Nadzieja w kałużach topiona

Po dworcu człap, człap, przetacza się dziad
Trzydziestka w łachmanach skulona
I chłopiec z tekturą, i dziwka z maturą
To słodycz wolności zawszona

Mamona
Tylko mamona
...
A dlaczego tak jest??
Bo kolejna stanowiska władzy zdobywa się w taki sposób!!!
Foto:
http://sklave.manifo.com/foto-szopka-22013-11-25 13:53

avatar
pol (gość)

W III RP Tuska Pawlaka Millera Palikota Kwasniewskiego nie patriotyzm a tylko mamona sie liczy, tak pisał sklave • 29.04.13,

Złodzieje, krętacze budują pałace 
Uczciwość w kompleksy wpędzona 
I toczy się świat, przybywa nam lat 
A mądrość pacierzem uśpiona

U steru drużyna - wnuczęta Lenina 
Do żłobu z wyboru wpuszczona 
Lokajom komuny, dziś pieści kałduny 
Rodakom kaszanka sądzona

Teraz mamona tuli swe dzieci do łona 
Zwłaszcza gdy przeszłość czerwona 
Za oknem kap, kap - deszczowy znów świat 
Nadzieja w kałużach topiona

Po dworcu człap, człap, przetacza się dziad 
Trzydziestka w łachmanach skulona 
I chłopiec z tekturą, i dziwka z maturą 
To słodycz wolności zawszona

Mamona 
Tylko mamona 
...
A dlaczego tak jest??
Bo kolejna stanowiska władzy zdobywa się w taki sposób!!!
Foto:
http://sklave.manifo.com/foto-szopka-22013-11-25 13:53

avatar
czl Solidarnosci (gość)

O prawdziwym pariotyzmie najtrafniej napisal autor ponizszego wpisu na radomsko.naszemiasto.pl "Węgry pokazują drogę, idźmy za Węgrami!”. Węgry pod rządami Viktora Orbána stały się bowiem wspaniałym wzorem obrony narodowej suwerenności i narodowych interesów, konsekwentnej manifestacji gorącego patriotyzmu i dumy narodowej, nieustępowania naciskom wielkich państw z UE. Opodatkowały koncerny i banki zagraniczne, zagraniczne supermarkety, zakazały budowy nowych supermarketów o powierzchni większej niż 300 m2, zapowiedziały: „ani metr ziemi węgierskiej w obce ręce!”. Równocześnie zaś niezwykle stanowczo bronią interesów węgierskich przedsiębiorców, rolników i kupiectwa, prowadzą wielostronną politykę prorodzinną, maksymalnie wspierają kilkumilionową rzeszę Węgrów poza granicami kraju. Uchwalona pod rządami Fideszu nowa konstytucja węgierska jest najbardziej patriotyczną i chrześcijańską konstytucją w całej Europie. Mały naród węgierski stanowczo broni swoich praw wbrew naciskom możnych Europy.

avatar
Kola (gość)

Ja powiem tak: z nauczycielami, to tak jak z lekarzami - w pracy zmęczeni ale prywatnie /wizyty, korki/ jak woda w klozecie!

avatar
tfu! (gość)

One zajęte są robieniem przekrętów, bo jeszcze z Polski trochę zostało do przekręcenia, a rodziny dzietne onych są.

avatar
Bim bom (gość)

Funkcjonariusza - historycy IPN, czyli Instytutu Przekłamań Nowoczesnych, przespali sprawę. 95 lat? Oj biedni ci nauczyciele historii i nowa, prawidłowo chowana, patriotyczna młodzież. A co robi pion śledczy tej najważniejszej instytucji państwa? Śpi, czy jak? Co z czujnością towarzysze solidarnościowi?

avatar
Ciekawy (gość)

A co na to funkcjonariusze IPN? Przecież dla nich i dla pana prezydenta III RP, wraz z jego wiernym ludem solidarnościowym, Polska Rzeczpospolita Ludowa, jako niepodległa, nie istniała. Albo słabo z rachunków, albo wiatry zmieniły kierunek.

Wybierz kategorię