(© Waldemar Wylegalski)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Kierowca autobusu MPK Poznań postanowił podzielić się z pasażerami swoimi przemyśleniami. Mają one ułatwić wszystkim korzystanie z komunikacji miejskiej.

"Uważam, że byłoby fajnie, gdybyśmy wyjaśnili sobie kilka prostych spraw, których bardzo dużo ludzi (pomimo swojej inteligencji "ech, ach, uch") nie rozumie" - pisze kierowca na facebookowym profilu Spotted: MPK Poznań.

A później w czterech punktach wyjaśnia kilka rzeczy - pisze m.in. o biletomatach, drzwiach, które się zamykają, taborze czy bójkach w pojazdach.

Kierowca: Witam wszystkich pasażerów MPK. Uważam, że byłoby fajnie, gdybyśmy wyjaśnili sobie kilka prostych spraw, któ...

Posted by Spotted: MPK Poznań on 23 luty 2016


Pod postem szybko pojawiły się kolejne uwagi - tym razem zgłaszane przez samych pasażerów. A Wy co byście dodali do tej listy? Czekamy na Wasze komentarze!

ZOBACZ TEŻ: Od 1 marca inaczej pojedzie 8 linii tramwajowych! Sprawdź, jak będą kursować bimby!

Komentarze (8)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

pasażer (gość)

"Jesteśmy odpowiedzialni za autobus". Aby wspomóc tą odpowiedzialność za autobus czy tramwaj proponuję współpasażerom robić zdjęcia, filmować kierowców i motorniczych rozmawiających w czasie jazdy przez telefon (sam byłem świadkiem kilkunastominutowych pogaduszek w trakcie których w jednej ręce cały czas był telefon lub mikrofon) i przesyłać nie do MPK, ale na policję która większe zdolności dydaktyczne.

Taszy (gość)

Sęk w tym, że to nie wina kierowcy tylko przepisów. W razie np awaryjnego hamowania, gdy komuś stanie sie krzywda, zawsze szuka się winnego, mpk i ztm sie wypną i obarcza winą kierowcę, który wziął dwa wózki choć autobus jest przystosowany do jednego. Sam jestem kierowcą i nie mam sumienia wyprosić matki z dzieckiem ale wiem, że to hazard i doskonale rozumiem tego kierowcę. Proszę patrzeć szerzej i zrozumieć, że raz to bezpieczeństwo pasażerów, a dwa to bezpieczeństwo własnej doopy.

Magdalena

Myślę, że podstawowy problem polega na tym, że taki mieszkaniec Poznania, albo o zgrozo turysta, wsiada do autobusu, i myśli, że może jechać. A powinien szczegółowo zapoznać się z regulaminem przewozów, peki oraz wszystkimi tabliczkami znamionowymi w pojeździe.
Dlatego bym jeszcze poprosiła ZTM miejskiego o kampanię informacyjną, że w autobusie może znajdować się tylko jeden wózek dziecięcy, pozostałe matki chcące przewieźć dzieci, muszą poczekać na autobus, w którym miejsce dla wózka będzie puste. Tydzień temu byłam świadkiem, jak kierowca wyrzucił z autobusu matki z wózkami, nawet interwencja policji nie pomogła. Rozumiem, że takie są przepisy (choć wyjaśnienia od ZTM nie doczekałam się do dziś) i kierowca miał oczywiście prawo odmówić dalszej jazdy. Dlatego może oprócz informacji o przyciskach, drobnych i bójkach zamieszczać szczegółowe objaśnienia - "jak wyrzucam zimą matkę z dzieckiem z autobusu, to mam prawo to zrobić".
Nie, autobus nie był przepełniony, określiłabym wręcz - był pusty.

Dziewczyna (gość) (jj)

Mam takowe fotki z twarzami tuz pod znakiem zakazu palenia i miałam dyskusje jesli to tak mozna nazwac bo jeden z kierowcow wypiął się do mnie tylkiem doslownie a dalej bylo juz tylko ciekawiej... Do dzis jakos nie chce mi sie z tymi fotkami nic zrobic ale moze w koncu sie za to zabiore

motorniczy (gość)

Zgadza się MPK jest operatorem, a ZTM organizatorem przewozów, ale...
Za porządek i bezpieczeństwo w pojeździe odpowiada kierowca, i to do kierowcy musi zgłosić się pasażer gdy coś jest nie tak, przecież nie będzie dzwonił do ZTM. Inną sprawą jest forma w jakiej pasażer to robi, ale to sprawa kultury osobistej. Nikt nie oczekuje od kierowcy, że będzie własną piersią osłaniał pasażerów, od kierowców i MPK oczekuje się szybkiego zgłoszenia zdarzenia do policji, ułatwienia policji interwencji oraz monitorowania zdarzenia. Jeśli przyciski otwierania drzwi są w niewłaściwym miejscu, to akurat za politykę taborową odpowiada MPK. Może trzeba pomyśleć o lepszym oznakowaniu tych przycisków. Pełna zgoda co do rozkładu jazdy i dysponowaniu taboru na poszczególne linie. Tutaj ZTM zupełnie sobie nie radzi. Dowodem może być chociażby kuriozalna linia 27 na której oprócz "Helmutów" jeżdżą zupełnie puste nowe tramwaje (Solaris albo Simens) natomiast na mocno obciążonej linii 13 jeżdżą same rupiecie.Już sama potrzeba linii 27 jest wątpliwa a puszczenie na tą linię lepszych tramwajów niż na linie silniej obciążone powinno być karane.

jj (gość)

To ja też kilka słów wyjaśnia kierowcom. Jak na przystankach (także końcowych) jest zakaz palenia tytoniu to dotyczy on nie tylko pasażerów ale także kierowców. I jest on nagminnie łamany przez kierowców na Dworcu Śródka. Kierowcy niby idą w kierunku stacji benzynowej ale na niej też nie wolno palić. Najbliższe miejsca -jak szofer ma kilka minut przerwy to jest nad Wartą. Więc mam nadzieję że kierowca - mondrala się dostosuje