Przegrywa nie ten, kto ponosi porażkę, ale ten kto nie podejmuje walk - podkreśla trener personalny Bartosz „Rogal” Rogacki, który w sobotę 7 kwietnia stanął w narożniku Kazia Pery podczas walki wieczoru Octagon No Mercy Runda 4 Redemption. I choć Kaziu przegrał w 3 rundzie, podkreśla, że nie zamierza porzucić sportów walki.

Pleszewianin Kaziu Pera zaznacza, że sporty walki a konkretnie boks to była jego pierwsza pasja. Niestety w Pleszewie, kiedy był jeszcze nastolatkiem nie było żadnej szkoły w której mógłby się rozwiać.

Bokser zaznacza, że po prostu kocha rywalizacje i doskonalenie swoich umiejętności. - Uprawiałem wiele sportów, ale żadne nie były tak wymagające jak sztuki walki - zaznacza pleszewianin. Podkreśla, że każdy, kto choć spróbował trenować, wie o czym mówi. Kaziu dodaje, że oprócz tego sporty uderzane kształtują charakter i osobowość. Zaznacza, że wbrew mitom, bokserzy i inni miłośnicy sportów walki są najczęściej osobami bardzo inteligentnymi, spokojnymi i życzliwymi.

Kaziu Kickboxing trenuje, jak sam podkreśla, dość krótko, bo zaledwie 3 lata. - Bałem przejść się z boksu do kopania, ponieważ nie wierzyłem, że jeszcze się przestawię - mówi sportowiec. Z radością dodaje, że spróbował i powoli zaczęło się mu udować. Pleszewianin trenuje pod okiem Marka Jasińskiego, który jest trenerem kadry narodowej Polskiego Związku Kickboxingu juniorów. - To znakomity trener - mówi. Dodaje, że spod jego ręki wyszło wielu mistrzów świata. Wymienia między innymi Dawida Kasperskiego i Filipa Zawłockiego Dawida możemy oglądać teraz w DSF Kickboxing Challenge.

Pleszewianin zaznacza, że jego sukcesy jak narazie są skromne, ale jeszcze 2 lata temu nawet nie marzył o podium. Dziś natomiast, co wyjazd udaje to mu się udaje i jest zawsze w pierwszej trójce najlepszych!
Pleszewianin podczas podczas Octagon No Mercy startował z klubu Dragon Starachowice. Na ringu zmierzył się z Michałem Grzesiakiem, który reprezentował klub Respeact Team.Kaziu podkreśla, ze walka była bardzo twarda, ale zaznacza, że traktuje ją jako bardzo dobry sparing z doświadczonym przeciwnikiem. - Nie wstyd przegrać z mistrzem świata i dwukrotnym zdobywcą pucharu świata - podkreśla pleszewianin. Po walce wiem nadczym muszę jeszcze popracować. Dodaje, że póki zdrowie mu pozwoli sport, będzie obecny w jego życiu.

Podczas sobotniej walki w narożniku pleszewianina stanął trener personalny Bartosz „Rogal” Rogacki oraz 12-letni Olaf, syn Kazia. - Dobrze walczył - podkreśla trener.
Rogal wspierał Kazia podczas przygotowań do walki, zajął się jego treningiem oraz dbał o mentalne wsparcie.. Tr­ener dodaje, że był również odpowiedzialny za szybką regenrację, więc masował Kaziowi ręce, a Olaf zjamował się chłodzeniem obitych miejsc.

Rogal zaznacza, że Kazimierz miał wagę zrobioną na dzień walki, więc nie było potrzeby, by skupiać się na rygorystycznej ścince tydzień przed walką, jjak to robią często zawodnicy. Dodaje, że drastyczne zbijanie wagi wypłukuje organizm oraz pozbawia go wody, a tym samym spada wydolność, siła i dynamika. - Stare, żywieniowe porzekadło mowi: chcesz mieć siłę na treningu? Najedz się dzień prędzej - podkreśla Bartosz Rogacki.Dodaje, ze w raz z Kaziem zastosowali rotacje weglowodanową dzień przed walką, aby maksymalnie naładować mięśnie glikogenem, co dało im dodatkowe paliwo na czas pojedynku. - Ponadto węglowodany „na dobranoc” pomagają wydzielać tryptofan, a to właśnie ten aminokwas odpowiada za spokojny i dobry sen - dodaje Rogal. W dniu walki zaserował Kaziowi śniadanie białkowe ze zdrowymi tłuszczami, czyli po prostu jajecznicą na maśle klarowanym. Następnie pleszewianie przeszli na zupełne ładowanie, czyli węglowodany złożone i przed samą walką
węglowodany proste. W międzyczasie pili wodę kokosową. - Oczywiście przedtrenigówka przed wejściem do klatki dała nam niezłego kopa i dodatkową porcję energii - mówi trener. Dodaje, ze wszystko było bezglutenowe w celu ochrony jelit i eliminacji dolegliwości związanych z konsumpcją pszenicy.

Rogal z dumą dodaje, że podczas Octagonu zawodnicy z Rio Grappling Club, gdzie sam trenował, wygrali wszystkie walki. - Cały czas robią postępy, bo są w dobrych rękach u Rafała Zawidzkiego, wielkrotnego mistrza - dodaje.

Z regionu

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!