Dom Dziecka w Pleszewie Dom Dziecka w Pleszewie

Dom Dziecka w Pleszewie (© S. Perlińska)

Znaleźli pomoc w błyskawicznym tempie. Adwokat Joanna Wajsnis będzie bronić jednego z dzieci z Domu Dziecka w Pleszewie, które zamiast spadku po zmarłej matce, zostało obciążone długami. Co robić w takiej sytuacji?

Pleszewianie nie są obojętni na cudzą krzywdę. Jedno z dzieci z Domu Dziecka w Pleszewie popadło w tarapaty, zamiast spadku, otrzymało długi po zmarłym rodzicu. By się z tym uporać, potrzebny był adwokat, który zgłosił się w niecałe 30 minut od opublikowania w sieci informacji o potrzebie pomocy prawnej. I to adwokat z Pleszewa! Swoją pomocną dłoń w tej sprawie wyciągnęła Joanna Wajsnis z Pleszewa.

Jerzy Wiśniewski dyrektor Domu Dziecka wyjaśnia zaistniałą sytuację. - To dziecko jest niepełnoletnie, więc obowiązku zrzeczenia się spadku po zmarłej matce, powinni dokonać opiekunowie prawni, ci tego niedopełnili- tłumaczy. Tak rozpoczęła się procedura odzyskiwania długów, którymi obarczono dziecko z pleszewskiego Domu Dziecka.

Dyrektor zaznacza, że ich obowiązkiem jest dbanie o dobro dziecka.

Więcej przeczytasz w aktualnym numerze "Gazety Pleszewskiej.

Z regionu

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!