Wybierz region

Wybierz miasto

    BOKS - Andrzeja Gołoty nie będzie w "Spodku"

    Autor: Rafał Musioł

    2007-05-04, Aktualizacja: 2007-05-04 21:59

    Andrzej Gołota przestał być atrakcją i dlatego podczas gali 26 maja w katowickim „Spodku” zastąpi go Artur Binkowski. Głównym punktem programu „Nocy mistrzów” jest rewanżowy pojedynek Krzysztofa ...

    Andrzej Gołota przestał być atrakcją i dlatego podczas gali 26 maja w katowickim „Spodku” zastąpi go Artur Binkowski. Głównym punktem programu „Nocy mistrzów” jest rewanżowy pojedynek Krzysztofa „Diablo” Włodarczyka i Steve’a Cunninghama o tytuł mistrza świata wagi juniorciężkiej IBF.
    – Nazywany „polskim wojownikiem” pięściarz zagwarantuje większe emocje niż Gołota, który jest bez formy i częściej niż w sali treningowej można go spotkać na nartach – uważa organizator Piotr Werner.
    Biografia Binkowskiego rzeczywiście jest niezwykła. Mieszkający w kanadyjskim Mississauga 32-letni pięściarz stoczył do tej pory 19 walk, z których 15 wygrał (10 ko), jedną przegrał i trzy zremisował. Fascynujący przebieg miał jego ostatni występ 6 kwietnia w Minneapolis. W starciu z Raphaelem Butlerem Polak trzy razy był na deskach i zdecydowanie przegrywał na punkty, by pół minuty przed końcem ostatniej, ósmej rundy znokautować rywala!
    – To było duże przeżycie, a już po pierwszym ciosie z kończącej serii wiedziałem, że go dopadłem – opowiada Artur Binkowski.
    „Wojownik” nie ukrywa, że coraz więcej uwagi poświęca… aktorstwu. W filmowej karierze ma już sceny walki z Russellem Crowe w „Cinderella Man”, a niedawno zakończył zdjęcia do „Ressurecting the Champ” z Samuelem Jacksonem. – Jednak boks też ciągle jest dla mnie ważny – zapewnia.
    Gołota natomiast pojawi się prawdopodobnie w „Spodku” dwa tygodnie później, 9 czerwca, na gali przygotowywanej przez Tomasza Adamka.

    Sonda

    Jak oceniasz koncert Radiohead w Poznaniu?

    • A co to jest Radiohead? (54%)
    • Był genialny! (33%)
    • Nudy, nudy, nudy... (13%)